Idac z duchem fizyki warto wspomniec o energii kwantowego pola zerowego, ktore w jednej z interpretacji jest odbiciem naszej rzeczywistosci (tzn. zawiera na “zawsze” jej “wszystkie” stany kwantowe).
Czy tez bardziej, rzeczywistosc rodzi w kazdej chwili w pustce poprzez samoistnie wzbudzenia w zerowym polu kwantowym, ktore to wzbudzenia w skali makro mamy przed oczyma i w myslach. W tym sensie istnieje zycie po smierci bo smierc to tylko jeden z wielu nieskonczonych stanow kwantowych. Istnieje rowniez brak zycia po smierci. Istniejemy w przeszlosci, teraz i w przyszlosci. To co teraz widzimy jest tylko tym co teraz jest: stanem kwantowym postrzegajacym sekwencje stanow kwantowych tworzacych nasza historie, teraz. I niczym wiecej nie jestesmy.
Jesli pada deszcz to jest padanie postrzeganie padania deszczu. I tylko to.
Jesli piasek zgrzyta pod stopa to jest odczuwanie zgrzytania piasku. I tylko to.
Ktos to mialby pojac?
Dlaczego deszcz pada z gory dol? To jest pytanie o deszcz spadajacy z gory w dol. I tylko to.
Dlaczego pisek jest mialki? To jest pytanie o mialki piasek. I tylko to.
Gdzie jest ten kto to rozumie?
Jesli jest pytanie o zrozumienie to jest pytanie o zrozumienie. I tylko to.
Ha!